Lęk przed zmianami: co mnie zatrzymuje i jak sobie z nim poradzić?

Lęk przed zmianami blokuje Twoje działanie? Poznaj rolę niepewności, obawy przed porażką i trudności z rezygnacją z innych możliwości.

Udostępnij artykuł:
Czas czytania: 11 minuty

Lęk przed zmianami może zatrzymywać nas nawet wtedy, gdy wiemy, że obecna sytuacja nam nie służy. Boimy się niepewności, porażki albo utraty tego, co już mamy. Warto przyjrzeć się tym obawom, żeby lepiej zrozumieć, co powstrzymuje nas przed działaniem.

Wiesz, że potrzebujesz zmiany. Potrafisz powiedzieć, co Ci nie odpowiada i co chciałbyś zrobić inaczej. A jednak od tygodni, a może nawet miesięcy, odkładasz pierwszy krok. Przeglądasz ogłoszenia o pracę, ale nie wysyłasz CV. Rozmawiasz o przeprowadzce, ale nie oglądasz mieszkań.

Za każdym razem pojawia się kolejne „jeszcze”. Jeszcze to przemyślę. Jeszcze sprawdzę inne możliwości. Jeszcze poczekam, aż będę mieć większą pewność.

Tylko co właściwie miałoby Ci tę pewność dać? Obietnica, że nowa praca okaże się lepsza? Gwarancja, że nie pożałujesz decyzji? Zapewnienie, że wybierając jedną drogę, niczego ważnego nie stracisz?

Lęk przed zmianami nie zawsze jest oczywisty. Czasem kryje się za ostrożnością, kolejnymi analizami i przekonaniem, że trzeba się jeszcze lepiej przygotować.

Kiedy przyglądam się temu, co może nas zatrzymywać, widzę trzy powracające obawy. Pierwsza dotyczy niepewności — nie wiemy, jak zmiana się skończy. Druga to strach przed porażką i jej konsekwencjami, również dla naszego poczucia własnej wartości. Trzecia wiąże się z tym, że wybierając jedną możliwość, musimy przynajmniej na jakiś czas zrezygnować z innych.

Przyjrzyjmy się im po kolei. A potem temu, co można zrobić, żeby strach nie decydował za nas.

Spis treści Ukryj

Najważniejsze wnioski

  • Pełnej pewności co do skutków zmiany zwykle nie da się uzyskać przed działaniem.
  • Analizowanie pomaga, dopóki wnosi nowe informacje i przybliża do decyzji.
  • Nieudana próba nie musi oznaczać, że jesteś niekompetentny lub mniej wartościowy.
  • Żal za tym, z czego rezygnujesz, nie przesądza, że podejmujesz złą decyzję.
  • Pierwszy krok warto dopasować do swoich możliwości, a ryzyko określić, zanim zaczniesz działać.
  • Jeśli lęk utrudnia Ci codzienne życie, warto poszukać profesjonalnego wsparcia.

Lęk przed zmianami — dlaczego tak trudno znieść niepewność?

Każda zmiana prowadzi w jakimś stopniu w nieznane. Możesz zebrać informacje, porozmawiać z ludźmi, którzy byli w podobnej sytuacji, przygotować plan. A mimo to część pytań pozostanie bez odpowiedzi.

Właśnie to „nie wiem” bywa najtrudniejsze. Szczególnie wtedy, gdy decyzja dotyczy czegoś ważnego: pracy, relacji, rodziny czy poczucia bezpieczeństwa.

Chcę wiedzieć, że się uda, zanim zacznę

„Zrobię to, kiedy będę mieć pewność, że podejmuję dobrą decyzję”. Brzmi rozsądnie. Przecież zmiana pracy, przeprowadzka czy rozstanie mogą mieć poważne konsekwencje. Warto się do nich przygotować.

Problem zaczyna się wtedy, gdy warunkiem działania staje się gwarancja, że wszystko się uda. A takiej gwarancji najczęściej nie da się uzyskać.

W psychologii mówi się o nietolerancji niepewności — skłonności do odczuwania silnego dyskomfortu w sytuacjach, których przebiegu lub wyniku nie potrafimy przewidzieć. Badania pokazują, że wiąże się ona między innymi z unikaniem niepokojących myśli i sytuacji [1].

Przy zmianie pracy możesz sprawdzić warunki zatrudnienia, porozmawiać z przyszłym przełożonym i policzyć wydatki. Nadal jednak nie będziesz wiedzieć, jak odnajdziesz się w nowym zespole. Tego dowiesz się dopiero wtedy, gdy zaczniesz tam pracować.

Pomyśl teraz o zmianie, którą sam rozważasz. Czego jeszcze potrzebujesz, żeby podjąć decyzję? Konkretnej informacji? Czasu na przygotowanie? A może zapewnienia, że wszystko dobrze się skończy?

Pierwszych dwóch rzeczy możesz szukać. Trzeciej nikt Ci nie zagwarantuje.

Akceptacja niepewności nie oznacza rezygnacji z rozsądku. Chodzi raczej o rozróżnienie między tym, co możesz jeszcze sprawdzić, a tym, czego dowiesz się dopiero w działaniu.

Kiedy kolejne analizowanie zastępuje działanie

Analizowanie potrafi wypełnić cały czas przeznaczony na zmianę. Porównujesz możliwości, pytasz znajomych, czytasz kolejny poradnik. Można niemal zrobić doktorat ze zmiany pracy, zanim wyśle się pierwsze CV.

Przygotowania są potrzebne. Szczególnie gdy decyzja jest ważna i wiąże się z ryzykiem. Łatwo jednak przeoczyć moment, w którym przestają pomagać, a zaczynają służyć przede wszystkim odsuwaniu wyboru w czasie.

Z zewnątrz wiele się dzieje. W kalendarzu masz zabukowany czas na poszukiwania, w notatniku przybywa argumentów, lista zalet i wad robi się coraz dłuższa. Tyle że termin pierwszego kroku wciąż się przesuwa. „W przyszłym tygodniu” zamienia się w „po urlopie”, a później w „od nowego roku”.

Oczywiście nie każde odłożenie decyzji oznacza unikanie. Czasem trzeba zgromadzić oszczędności, zadbać o zdrowie albo poczekać na ważną informację. To uzasadnione powody, żeby dać sobie więcej czasu.

Ale jeśli kolejny tydzień rozważań nie wniósł niczego nowego, warto zadać sobie pytanie:

Czy po tej kolejnej analizie wiem więcej, czy tylko przez chwilę czuję się spokojniej?

Odpowiedź może pomóc Ci zauważyć, czy nadal przygotowujesz się do decyzji, czy raczej próbujesz uniknąć związanego z nią napięcia.

Jeśli rozpoznajesz u siebie takie odkładanie wyboru, zajrzyj również do artykułu „Jak podejmować lepsze decyzje i przestać analizować?”.

A jeśli będzie gorzej? Lęk przed porażką i zagrożenie samooceny

Czasem wiesz już, co chciałbyś zmienić, ale kiedy myślisz o działaniu, przed oczami pojawiają się przede wszystkim czarne scenariusze. Stracone pieniądze, pogorszenie relacji, konieczność zaczynania od nowa. To możliwe konsekwencje, których nie warto lekceważyć.

Do obawy przed nimi może jednak dołączyć jeszcze jedna, znacznie bardziej osobista: „Co pomyślę o sobie, jeśli mi się nie uda?”. Wtedy stawką stają się nie tylko skutki decyzji, ale również Twoje poczucie własnej wartości. A to potrafi znacznie utrudnić podjęcie ryzyka.

Boję się konsekwencji zmiany

„Teraz nie jest dobrze, ale przynajmniej wiem, czego się spodziewać”. Trudno się z tym nie zgodzić. Nawet sytuacja, która nas męczy, może dawać coś ważnego: stabilne dochody, znajome otoczenie, ustalony rytm dnia. Zmiana może naruszyć również to, co obecnie działa.

Wyobraź sobie, że myślisz o odejściu z pracy. Czujesz się wyczerpany, nie widzisz możliwości rozwoju, ale masz rodzinę na utrzymaniu i kredyt do spłacenia. Obawa przed utratą stabilności finansowej jest w tej sytuacji całkowicie zrozumiała.

Łatwo powiedzieć komuś „zaryzykuj”, kiedy samemu nie ponosi się konsekwencji jego decyzji.

Dlatego zamiast próbować przekonać siebie, że nie ma się czego bać, warto przyjrzeć się temu, czego konkretnie się obawiasz.

Może przez kilka miesięcy będziesz zarabiać mniej. Może nowy zespół okaże się trudny we współpracy. A może potrzebujesz oszczędności, żeby móc spokojnie szukać innej pracy. Niektóre zagrożenia okażą się mało prawdopodobne, na inne możesz się przygotować. Są też takie, których konsekwencje byłyby dla Ciebie zbyt poważne, by teraz podejmować ryzyko.

Pytanie „Co zrobię, jeśli tak się stanie?” nie usuwa niepewności, ale pomaga ocenić, z czym jesteś w stanie sobie poradzić.

Jest jeszcze druga strona tej decyzji. Pozostanie w obecnej sytuacji również może mieć swoją cenę: dalsze przeciążenie, frustrację, rezygnację z ważnych potrzeb.

Nie porównujesz więc ryzykownej zmiany z idealnie bezpiecznym pozostaniem na miejscu. Porównujesz możliwe koszty obu rozwiązań.

Co nieudana próba powiedziałaby o mnie?

Nieudana zmiana może zaboleć podwójnie. Najpierw przychodzą jej konsekwencje, a potem własny komentarz do tego, co się wydarzyło.

„Ta decyzja była nietrafiona” zmienia się w „nie umiem podejmować decyzji”. A czasem idzie jeszcze dalej: „do niczego się nie nadaję”. Ocena jednego działania staje się oceną samego siebie.

W badaniach nad lękiem przed porażką wyróżniono między innymi obawę przed wstydem, obniżeniem samooceny czy niepewną przyszłością [2]. Nie boimy się więc wyłącznie tego, co może się wydarzyć. Czasem równie trudne jest wyobrażenie sobie, co niepowodzenie będzie dla nas oznaczać.

Weźmy nieudaną rekrutację. Nie dostajesz pracy, na której Ci zależało. Możesz uznać, że zabrakło Ci jakichś kompetencji i zastanowić się, co poprawić. Ale możesz też wyciągnąć znacznie surowszy wniosek: „Widocznie nie jestem wystarczająco dobry”.

Tymczasem na wynik mogło wpłynąć wiele rzeczy: budżet firmy, doświadczenie innych kandydatów czy kryteria, których nawet nie znasz. To nie znaczy, że Twój udział nie ma znaczenia. Chodzi o to, żeby nie przypisywać sobie odpowiedzialności za wszystko, co się wydarzyło.

Odkładanie zmiany może chronić przed takim bolesnym osądem. Dopóki nie próbujesz, możesz wierzyć, że gdybyś się zdecydował, na pewno byś sobie poradził. Dopiero działanie wystawia to przekonanie na próbę.

I tu warto się zatrzymać.

Czy jedna nieudana decyzja rzeczywiście miałaby świadczyć o tym, jakim jesteś człowiekiem?

Spróbuj oddzielić ocenę działania od oceny siebie. Jeśli coś nie wyszło, możesz wyciągnąć wnioski, zmienić sposób postępowania i spróbować inaczej. Nie musisz przy okazji podważać własnej wartości.

Wybierając jedną drogę, rezygnuję z innych możliwości

Czasem problemem wcale nie jest brak dobrych możliwości. Przeciwnie — jest ich kilka i każda wydaje się atrakcyjna. Jedna daje większą swobodę, druga stabilność, trzecia szansę na rozwój. Najchętniej zachowalibyśmy je wszystkie.

Tyle że nasz czas, energia i możliwości są ograniczone. Wybierając jedną drogę, zwykle musimy przynajmniej na jakiś czas odłożyć inne.

I właśnie z tym bywa trudno się pogodzić.

Chcę zmiany, ale żal mi tego, co zostawiam

Przeprowadzka do innego miasta może dać Ci upragnioną samodzielność, a jednocześnie oznaczać koniec spontanicznych spotkań z bliskimi. Możesz cieszyć się na nowe mieszkanie i tęsknić za niedzielnym obiadem u rodziców.

Jedno nie wyklucza drugiego.

Żal może dotyczyć również przyszłości, którą sobie wyobrażałeś. Wybierając spokojniejsze życie, być może odkładasz marzenie o intensywnej karierze. Decydując się na wymagający projekt, rezygnujesz z części wolnego czasu i częstych spotkań z przyjaciółmi.

Nawet dobrze przemyślany wybór nie sprawia, że pozostałe możliwości nagle tracą swoją atrakcyjność.

Zastanów się, z czego tak naprawdę rezygnujesz i dlaczego jest to dla Ciebie ważne. Może chodzi o poczucie wolności, bezpieczeństwo, bliskość z innymi albo możliwość sprawdzenia się w czymś nowym?

Żal za tym, co zostawiasz, nie musi oznaczać, że wybierasz źle. Może po prostu świadczyć o tym, że rezygnujesz z czegoś, co miało dla Ciebie znaczenie.

Warto odróżnić tę stratę od wątpliwości, czy sama decyzja jest właściwa. To nie zawsze jest to samo.

Osiołek między żłobami — ile kosztuje pozostawanie w zawieszeniu?

Przypomina mi się osiołek z bajki Aleksandra Fredry. Ma do wyboru owies i siano. Oba przysmaki go kuszą, ale kiedy myśli o jednym, żal mu drugiego. Waha się tak długo, że ostatecznie pada z głodu [3].

Jedzenia było pod dostatkiem. Gorzej z decyzją.

Ta historia dobrze pokazuje pewną pułapkę. Próbując zachować wszystkie możliwości, możemy przez długi czas nie skorzystać z żadnej. Samo rozważanie daje poczucie, że wszystko jeszcze przed nami. Tymczasem czas upływa, a niektóre okazje po prostu znikają.

Nie każda decyzja oznacza jednak wybór na całe życie. Rozmowa o nowej pracy nie jest jeszcze wypowiedzeniem obecnej umowy. Nowy kierunek zawodowy możesz sprawdzić na krótkim kursie albo realizując niewielki projekt. Zanim przeprowadzisz się do innego miasta, możesz spędzić w nim trochę czasu i zobaczyć, jak Ci się tam żyje.

Czasem stoimy między żłobami, choć moglibyśmy po prostu spróbować kilku ziaren.

Są oczywiście decyzje, których nie da się łatwo cofnąć. Wtedy potrzebne jest dokładniejsze przygotowanie i uczciwe przyjrzenie się ryzyku. Nie zawsze można wszystko przetestować.

Ale warto sprawdzić, czy decyzja, przed którą stoisz, rzeczywiście jest tak ostateczna, jak Ci się wydaje.

Jak radzić sobie z lękiem, kiedy potrzebuję zmiany?

Sam lęk nie mówi jeszcze, czy powinieneś działać, czy się wycofać. Może zwracać uwagę na rzeczywiste zagrożenie, ale może też pojawiać się wtedy, gdy sytuacja jest po prostu nowa i trudna do przewidzenia.

Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na tym, jak pozbyć się strachu, proponuję przyjrzeć się dwóm rzeczom: czego dokładnie się boisz i co możesz z tym zrobić. Na początek wybierz jedną zmianę, którą rzeczywiście rozważasz.

Nazwać obawę: czego dokładnie się boję?

Spróbuj dokończyć zdanie:

„Jeśli zdecyduję się na tę zmianę, najbardziej obawiam się, że…”

Zapisz pierwszą odpowiedź, która przychodzi Ci do głowy. Nawet jeśli jest niewygodna albo nie pasuje do tego, co chciałbyś o sobie myśleć. Nie musisz jej nikomu pokazywać.

„Boję się, że przez kilka miesięcy będę zarabiać mniej” dotyczy konkretnego zagrożenia, które możesz oszacować i spróbować się przed nim zabezpieczyć.

„Boję się, że inni uznają mnie za nieudacznika” kieruje uwagę na cudzą ocenę i znaczenie, jakie jej przypisujesz.

„Boję się, że wybiorę źle i stracę szansę na inne życie” dotyczy niepewności i rezygnacji z pozostałych możliwości.

Każda z tych obaw wymaga trochę innego podejścia. Przyjrzyj się również temu, na czym opierają się Twoje przewidywania. Co wynika z faktów? Co z wcześniejszych doświadczeń? A co jest scenariuszem, którego jeszcze nic nie potwierdza? Nie chodzi o przekonywanie siebie, że wszystko będzie dobrze. Chodzi o to, żeby odróżnić realne zagrożenia od tego, co dopowiada wyobraźnia.

Wybrać pierwszy krok i określić ryzyko, na które się godzę

Nie zawsze trzeba czekać, aż lęk minie, żeby zacząć działać. Czasami dopiero pierwszy krok pozwala zdobyć informacje, których brakowało do podjęcia decyzji.

Nie musi to jednak oznaczać rzucania się od razu na głęboką wodę. Jeśli myślisz o zmianie zawodu, możesz porozmawiać z kimś, kto już wykonuje interesującą Cię pracę. Jeśli rozważasz własny biznes, możesz sprawdzić pomysł w niewielkiej skali, zanim zrezygnujesz z etatu.

Taki krok nie oznacza jeszcze podjęcia ostatecznej decyzji. Pozwala przetestować możliwość, dowiedzieć się czegoś nowego, a później zdecydować, czy chcesz iść dalej.

Ważne, żeby jego skala była dopasowana do Twojej sytuacji.

Zanim zaczniesz, odpowiedz sobie na kilka pytań. Ile czasu, pieniędzy lub energii możesz przeznaczyć na tę próbę? Jakie konsekwencje jesteś gotów zaakceptować? Co byłoby dla Ciebie sygnałem, że warto się zatrzymać albo zmienić plan?

Możesz zapisać to jednym zdaniem: „Mogę przez trzy miesiące poświęcać jeden wieczór w tygodniu na sprawdzenie nowego kierunku zawodowego. Potem ocenię, czy chcę angażować się bardziej”.

Następnie nadaj temu krokowi termin. Po jego wykonaniu sprawdź, czego się dowiedziałeś. Czy Twoje obawy się potwierdziły? Czy pojawiły się nowe możliwości? A może odkryłeś, że wcale nie chcesz iść w tę stronę? To też jest cenna informacja.

Jeśli przed działaniem odczuwasz silne napięcie, możesz spróbować kilku minut spokojnego oddychania lub innej znanej Ci techniki relaksacyjnej. Nie rozwiąże to samego dylematu, ale może ułatwić poradzenie sobie z napięciem w danym momencie i zmniejszyć objawy somatyczne.

Nie musisz też wszystkiego robić samodzielnie. Rozmowa z bliską, zaufaną osobą może pomóc uporządkować myśli, a czasem zobaczyć możliwości, których wcześniej nie brałeś pod uwagę.

Pierwszy krok nie musi zakończyć się sukcesem rozumianym jako osiągnięcie pierwotnego celu. Może prowadzić do kontynuacji, zmiany planu albo świadomej rezygnacji. Ważne, żebyś miał więcej informacji do podjęcia kolejnej decyzji.

Kiedy warto poszukać wsparcia psychoterapeuty a kiedy coacha?

Obawa przed ważną zmianą nie oznacza automatycznie zaburzenia lękowego. Wahanie, stres czy strach przed przyszłością mogą pojawiać się nawet wtedy, gdy jesteśmy dobrze przygotowani i wiemy, czego chcemy.

Warto jednak poszukać profesjonalnej pomocy, jeśli lęk utrzymuje się, narasta albo zaczyna wyraźnie utrudniać codzienne życie. Szczególnie gdy wpływa na sen, pracę, relacje lub sprawia, że unikasz coraz większej liczby sytuacji [4]. Objawy mogą być różne: ciągłe zamartwianie się, trudności z koncentracją, napięcie w ciele, problemy ze snem czy silne reakcje fizyczne. Nie trzeba jednak czekać na poważne objawy, żeby skonsultować się ze specjalistą.

Podczas rozmowy z psychologiem lub psychoterapeutą możesz przyjrzeć się temu, kiedy pojawia się lęk, co go nasila i jak wpływa na Twoje życie. W zależności od trudności odpowiednią formę pomocy może wskazać także lekarz psychiatra.

Nie musisz mieć gotowego wyjaśnienia swojego problemu. Możesz po prostu powiedzieć: „Wiem, że potrzebuję zmiany, ale lęk mnie zatrzymuje i nie wiem, jak sobie z nim poradzić”.

Jeśli natomiast chcesz przede wszystkim uporządkować cele, rozważyć możliwości i zaplanować działanie, pomocny może być coaching. 

Podsumowanie — na co jestem gotów się zdecydować?

Możesz potrzebować zmiany i jednocześnie bać się jej konsekwencji. Możesz wybrać jedną drogę i nadal żałować innych możliwości. Możesz nawet zrobić pierwszy krok i wciąż mieć wątpliwości.

Nie każda obawa oznacza, że powinieneś się wycofać. Nie każda też jest czymś, co trzeba za wszelką cenę pokonać. Czasem warto jej posłuchać, sprawdzić, przed czym Cię ostrzega, i dopiero wtedy zdecydować, co dalej.

Na koniec chciałbym zostawić Cię z dwoma pytaniami:

Jakiego ryzyka jestem gotów się podjąć?

Z czego jestem gotów zrezygnować, żeby zrobić miejsce na zmianę?

Nie zawsze trzeba odpowiadać na nie od razu. Być może potrzebujesz jeszcze informacji, przygotowania albo rozmowy z kimś, kto pomoże Ci przyjrzeć się sytuacji z innej perspektywy.

A być może wystarczy jeden niewielki krok, który pozwoli sprawdzić, co rzeczywiście jest możliwe.

Jeśli chcesz uporządkować swoje cele, zrozumieć, co Cię zatrzymuje, i zaplanować dalsze działania, zapraszam do rozmowy w ramach life coachingu. Możemy wspólnie przyjrzeć się zmianie, którą rozważasz, i temu, co jest dla Ciebie ważne.

FAQ najczęściej zadawane pytania 

Co to jest lęk przed zmianami i jakie sytuacje mogą wywoływać ten lęk?

Lęk przed zmianami to silny, często natrętny stan obaw związany ze zmianami w swoim życiu zawodowym lub zmianami w życiu osobistym; przyczyny lęku mogą obejmować utratę pracy, utraty kontroli, negatywne wzorce myślenia oraz stresujące doświadczenia, które wpływają na poziomu lęku i codzienne funkcjonowanie.

Jak rozpoznać objawy lęku przed zmianami i kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?

Najczęstsze objawy lęku obejmują przyspieszone bicie serca, bezsenność, napinanie i rozluźnianie mięśni, problemy z oddychaniem, unikanie sytuacji, które wywołują lęk oraz wpływ na relacje z innymi ludźmi; jeśli lęk zaczyna wpływać na normalne funkcjonowanie lub pojawiają się ataki paniki, warto skonsultować się ze specjalistą w poradnia psychologiczna lub z psychoterapeutą.

Jak psychoterapia pomaga oswoić lęk przed przyszłością?

Psychoterapia jest skutecznym podejściem do leczeniu zaburzeń lękowych i pomaga w identyfikacji negatywnych wzorców myślenia, ekspozycji na wyzwaniami, rozwój osobisty oraz wdrażaniu strategii radzenia się z lękiem, co redukuje poziom stresu i lęku oraz poprawia codzienne funkcjonowanie.

Czy techniki relaksacyjne, takie jak mindfulness i progresywna relaksacja mięśni, pomagają w redukcji lęku?

Tak — techniki takie jak mindfulness, medytacja, progresywna relaksacja mięśni czy napinaniu i rozluźnianiu pomagają w redukcji napięcia, obniżają kortyzol i objawy lęku fizjologiczne, poprawiają oddychanie i wspierają strategie radzenia ze stresem oraz poprawiają poziomu lęku przy regularnym stosowaniu. Techniki relaksacyjne to jedne z najskuteczniejszych metod radzenia sobie z nagłymi atakami lęku.  

Jak radzić sobie z atakami paniki wywołanymi zmianami w życiu osobistym?

Przy atakach paniki warto stosować techniki oddychanie, uważność i grounding, a także uczyć się technik ekspozycji pod okiem psychoterapeuty; terapia Gestalt, terapia poznawczo-behawioralna, terapia schematów mogą pomóc zmniejszyć częstotliwość i intensywność ataków oraz poprawić umiejętność poradzenia sobie z lękiem.

Jakie strategie codzienne pomagają pokonać lęk przed zmianami i utrzymać normalne funkcjonowanie?

Strategie obejmują regularny tryb życia, aktywność fizyczna, zdrowy sen, praktyki mindfulness i medytacja, planowanie małych kroków ekspozycji, wsparcie społeczne oraz korzystanie z poradnia psychologiczna; te metody pomagają zmniejszyć poziom stresu i lęku oraz poprawić relacje z innymi ludźmi.

Kiedy terapia lekowa jest wskazana i jak psychoterapeuta współpracuje z psychoterapią?

W przypadkach silny lęk, natrętny lęk lub gdy objawy lęku mają poważne fizjologiczne objawy (np. przyspieszone bicie serca, bezsenność) lekarz psychiatra może zalecić farmakoterapię w połączeniu z psychoterapeutycznym podejściem; leki mogą obniżyć poziom lęku na tyle, że terapia staje się efektywniejsza. Terapia lekowa jest szczególnie wskazany gdy człowiek  bardzo intensywnie odczuwa lęk co negatywnie wpływa na codzienne funkcjonowanie.

Jak ekspozycja i praca z negatywnymi wzorcami myślenia pomagają w terapii lęku przed zmianami?

Ekspozycja stopniowa pozwala konfrontować się ze zmianami w życiu w kontrolowany sposób, a praca nad negatywnymi wzorcami myślenia (CBT) uczy alternatywnych interpretacji sytuacji; razem te metody pomagają oswoić lęk i zmniejszyć jego wpływ na codzienne funkcjonowanie. 

Gdzie szukać wsparcia i jakie kryteria ma dobra poradnia psychologiczna?

Szukaj poradni psychologicznej oferującej psychoterapia, specjalistów od terapii Gestalt, terapii poznawczo-behawioralnej, terapii schematów i podejścia do zaburzeń lękowych; warto skonsultować się ze specjalistą, jeśli lęk przeszkadza w rozwoju osobistym, relacjach z innymi ludźmi lub utrzymaniu normalnego funkcjonowania.

Bibliografia

    1. Sahib, A., Chen, J., Cárdenas, D., Calear, A. L. (2023). Intolerance of uncertainty and emotion regulation: A meta-analytic and systematic review. Clinical Psychology Review, 101, 102270. https://doi.org/10.1016/j.cpr.2023.102270
    2. Conroy, D. E., Willow, J. P., Metzler, J. N. (2002). Multidimensional fear of failure measurement: The Performance Failure Appraisal Inventory. Journal of Applied Sport Psychology, 14(2), 76–90. https://doi.org/10.1080/10413200252907752
    3. Fredro, A. Osiołkowi w żłoby dano. Wolne Lektury. https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/fredro-osiolkowi-w-zloby-dano/
    4. National Institute of Mental Health. Generalized Anxiety Disorder: What You Need to Know. https://www.nimh.nih.gov/health/publications/generalized-anxiety-disorder-gad
Udostępnij artykuł:
Koszyk
Przewijanie do góry